Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 11:42
Reklama

Osiedle w stylu dworkowym tuż przy Dworcu Zachodnim. Czym są „Wolskie Pięciochatki”?

Niewielka kolonia domów przy ul. Ignacego Prądzyńskiego to jedno z najbardziej kameralnych i nietypowych architektonicznie osiedli na warszawskiej Woli. Skryte przy torach kolejowych budynki w stylu dworkowym powstały w latach 1923–1924 jako wzorcowe, tanie osiedle dla pracowników kolei.

Wolskie Pięciochatki, a właściwie Osiedle Mieszkaniowe Pracowników Polskich Kolei Państwowych to miejsce, którego historia sięga pierwszych lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Znajduje się na ul. Prądzyńskiego, a właściwie na jej uboczu, tuż obok peronu 9 Warszawy Zachodniej. To tu znajduje się pięć budynków zaprojektowanych przez inżyniera Aleksandra Ranieckiego, a wybudowanych w latach 1923-1924. Osiedle, na zamówienie Ministerstwa Kolei Żelaznych, powstało dzięki idei Zawodowego Związku Kolejarzy, który z sukcesem dążył do stworzenia niedrogiego, a zarazem dobrze zaprojektowanego miejsca do życia dla kolejarzy i ich rodzin. 

Zdjęcie osiedla z 1928 roku. Źródło: Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

Dworkowy charakter osiedla robotniczego

Kolonia stanowi jeden z ciekawszych przykładów kameralnej zabudowy mieszkaniowej w stylu dworkowym w Warszawie. Wyróżnia się spójną i przemyślaną kompozycją przestrzenną, wyraźnie nawiązującą do tradycji barokowych zespołów dworskich i pałacowych, co przejawia się w zastosowaniu zasad symetrii i osiowości.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Fot. Stowarzyszenie Kamień i co?

Centralnym elementem założenia jest zielony dziedziniec, wokół którego zorganizowano zabudowę, nadając całości uporządkowany i reprezentacyjny charakter. Największy budynek północny (ul. Prądzyńskiego 23b) usytuowany jest na osi kompozycji i otwiera się fasadą w stronę dziedzińca. Po jego bokach znajdują się dwa bliźniacze domy ustawione poprzecznie (ul. Prądzyńskiego 23a i 23c), które wraz z nim tworzą półotwarty układ w formie podkowy. Na południowych krańcach kolonii stoją dwa najmniejsze, parterowe budynki (Prądzyńskiego 23 i 23D) z użytkowym poddaszem, ustawione prostopadle względem zabudowy bocznej. 

 

Budynki mają formę niskich, rozłożystych brył przykrytych wysokimi dachami. Ich proporcje, symetria oraz subtelne detale architektoniczne nadają całości elegancki i harmonijny charakter.  Centralną rolę pełni najdłuższy budynek przy ul. Prądzyńskiego 23b, który „spina” całe założenie. Wyróżnia się on subtelnym ryzalitem podkreślającym oś symetrii fasady, zwieńczonym trójkątnym szczytem z owalnym oknem. Elewację zdobią charakterystyczne detale: opaski uszakowe wokół okien i drzwi, profilowane parapety oraz półkoliste wnęki wejściowe. Dwie symetrycznie rozmieszczone klatki schodowe prowadzą do wnętrz, gdzie zachowały się oryginalne elementy wyposażenia – m.in. stolarka drzwiowa i okienna, okiennice, piece kaflowe oraz mosiężne relingi przy piecach kuchennych. Dwa sąsiednie budynki (23a i 23c) zaprojektowano skromniej, natomiast skrajne domy – parterowe z użytkowym poddaszem – są najmniejsze i dopełniają kompozycję całej kolonii. Za zabudową znajdują się niewielkie ogródki.

 

Jednemu z domów groziła rozbiórka

Losy osiedla odzwierciedlają burzliwą historię Warszawy. Według relacji mieszkańców, w czasie okupacji niemieckiej w budynku głównym mieszkali oficerowie Wehrmachtu, a w 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej. Po wojnie kolonia powróciła do swojej pierwotnej funkcji – ponownie zamieszkali tu kolejarze oraz pracownicy administracji kolejowej. Charakter osiedla jako kolonii pracowniczej utrzymał się przez kolejne dekady. Na południowej części podwórza jeszcze do końca lat 90. znajdował się basen przeciwpożarowy, który później został zasypany. Dopiero około 2000 roku przeprowadzono pierwsze poważniejsze remonty budynków od czasów powojennych. W 2016 r. wybuchł pożar centralnego domu, w wyniku którego spłonął dach obiektu. Groziła mu wówczas rozbiórka, jednak dzięki silnemu sprzeciwowi mieszkańców, lokalnych stowarzyszeń broniących zabytków, zaangażowaniu mediów oraz interwencji Stołecznego Konserwatora Zabytków udało się przekonać właściciela nieruchomości, czyli spółkę PKP Nieruchomości do zmiany decyzji. W 2017 r. rozpoczęto odbudowę dachu, jednak prace musiały zostać przerwane ze względu rozpoczęcie procedury wpisu do rejestru zabytków przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Finalnie, w marcu 2018 r. osiedle zostało wpisane do rejestru zabytków, co zabezpieczyło przyszłość osiedla, a w tym samym roku udało się przemurować kominy oraz odbudować dach. Mieszkańcy wrócili do domów kilka lat później, kiedy to wyremontowano klatki schodowe oraz zalane deszczem mieszkania.

 

Współczesne funkcjonowanie osiedla nie jest pozbawione trudności. Ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo torów kolejowych oraz trwającą kilka lat przebudowę Dworca Warszawa Zachodnia, mieszkańcy „Wolskich Pięciochatek” musieli mierzyć się z licznymi niedogodnościami. Hałas, utrudniony dostęp do infrastruktury oraz często zmieniająca się organizacja przestrzeni wokół osiedla znacząco odbiły się na codziennym komfort życia.

Dodatkowym problemem pozostaje stan techniczny samego osiedla. Choć jego wartość historyczna i architektoniczna jest niepodważalna, kolonia wymaga dalszych prac remontowych, aby odzyskać blask. Zaniedbany dziedziniec, w tym zdegradowana nawierzchnia dróg wewnętrznych, a także m.in. wymagające odnowienia elewacje budynków sprawiają, że potencjał tego miejsca nie jest dziś w pełni wykorzystany.

Cenny ślad historii kolei

Wolskie Pięciochatki pozostają jednym z ciekawszych przykładów niewielkiego osiedla pracowniczego z okresu międzywojennego. Ich wartość wynika nie tylko z architektury, lecz także z zachowanego układu przestrzennego oraz ciągłości funkcji mieszkaniowej.

Kolonia stanowi materialne świadectwo historii rozwoju kolei oraz polityki mieszkaniowej skierowanej do jej pracowników w pierwszych latach II Rzeczypospolitej. Kameralna skala, otoczenie zielenią i charakterystyczna architektura sprawiają, że osiedle pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych i nieco ukrytych fragmentów warszawskiej Woli. Wśród torów i zmieniającej się infrastruktury kolejowej wciąż można tu odnaleźć spokojny rytm niemal stuletniej kolonii – miejsca stworzonego dla kolejarzy i zamieszkiwanego do dziś.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierownik nie nadaje się do pracyTreść komentarza: Najbardziej nie polecam na jana Kazimierza 19 surowe ciasto nie dbają o klienta brak czystościData dodania komentarza: 28.02.2026, 02:38Źródło komentarza: San Giovanni - recenzja partnerskaAutor komentarza: MarylaTreść komentarza: Znakomicie! Powstaje jednak pytanie - dlaczego DOPIERO interwencja p. Radnej powoduje wywiązywanie się ZGN WOLA ze swoich podstawowych obowiązków ?! Tym bardziej, że zarówno ZGN jak i Biblioteka, podlegają BURMISTRZOWI Woli !!! Notabene, Terenowy Zespół Obsługi Mieszkańców Koło - to na jego terenie leży Biblioteka - znany jest z ( delikatnie rzecz ujmując) z niekompetencji i "swobodnego" podejścia do problemów.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 16:44Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: KonradTreść komentarza: Artykuł jest nierzetelny. Po pierwsze zarówno Banderii jak i Gostyńska są w tym momencie jednokierunkowe. Po drugie nieprawdą jest, że pas do skrętu na stację benzynową jest wykorzystywany jako parking, tak było ale już od co najmniej pół roku są tam wyznaczone miejsca postojowe.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 08:53Źródło komentarza: Skrzyżowanie Obozowej, Płockiej i Ostroroga do gruntownej przebudowy. Miasto zleci projektAutor komentarza: janTreść komentarza: Dziękujmy! Nie wiem, czy to dzięki Pani Radnej, ale dzisiaj 10.02.2026 r. (tydzień po wpisie) te "tak skomplikowane działania" ZGN podjął ! Skuto lód leżący od ponad miesiąca i wysypano dojście piaskiemData dodania komentarza: 10.02.2026, 15:26Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: janTreść komentarza: Może Sz. Pani radna złoży też interpelację - CZY i KIEDY ZGN Wola - łaskawie odśnieży i odlodzi chodnik prowadzący do tej biblioteki Ludzi niemal lamią nogi!!!Data dodania komentarza: 4.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: SebaTreść komentarza: Super, że ktoś dba o to, żeby ptaki były bezpieczne :DData dodania komentarza: 16.01.2026, 13:28Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?
Reklama
Reklama