W tym artykule przeczytasz o:
- możliwym porozumieniu w sprawie terenów dawnego RKS Sarmata;
- sporze między miastem a spółką Sorolla o przyszłość działki przy Wolskiej 77;
- szansach na zachowanie sportowo-rekreacyjnego charakteru tego miejsca.
Od planów mieszkaniowych do koncepcji sportowo-rekreacyjnej
Teren dawnego klubu sportowego od kilkunastu lat pozostaje w użytkowaniu wieczystym spółki Sorolla. Według Marka Hajbosa, pełnomocnika spółki, po zmianie właścicielskiej, która nastąpiła w ubiegłym roku w ramach dużej międzynarodowej transakcji obejmującej aktywa w Europie, nowi udziałowcy zdecydowali się zmienić strategię dotyczącą nieruchomości.
Jak podkreśla pełnomocnik spółki, nowi właściciele odstąpili od planów realizacji zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej na terenie dawnego stadionu. Zamiast tego zaproponowali zachowanie funkcji sportowo-rekreacyjnej i urządzenie ogólnodostępnego terenu dla mieszkańców. W przedstawionej przez spółkę koncepcji przewidziano m.in. odtworzenie historycznej bieżni stadionu, na której trenowali wybitni polscy lekkoatleci, w tym Teresa Szewińska i Janusz Kusociński.

W zamian spółka oczekuje od miasta przekazania nieruchomości zamiennej o podobnej wartości. Jak twierdzi pełnomocnik, właściciel jest gotów zrezygnować zarówno z planowanej inwestycji mieszkaniowej, jak i z prowadzonych przeciwko miastu postępowań odszkodowawczych.
Skąd wziął się wieloletni konflikt?
Według przedstawiciela Sorolli kilka lat temu dla terenu wydano warunki zabudowy umożliwiające realizację zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej. Na ich podstawie inwestor złożył wniosek o pozwolenie na budowę. W międzyczasie jednak uchwalono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic Wolskiej i Płockiej, który ograniczył przeznaczenie działki wyłącznie do funkcji sportowo-rekreacyjnych.
Zdaniem pełnomocnika spółki zmiana przeznaczenia nieruchomości doprowadziła do powstania wielomilionowych roszczeń odszkodowawczych wobec miasta. Hajbos twierdzi również, że procedura rozpatrywania wniosku o pozwolenie na budowę była prowadzona w sposób przewlekły, co miało umożliwić uchwalenie planu miejscowego przed wydaniem decyzji.
Inaczej na sprawę patrzy Miasto. Jak podkreśla rzecznik prasowy dzielnicy Wola Marcin Jakubik, Warszawa od wielu lat konsekwentnie dążyła do zabezpieczenia sportowo-rekreacyjnego charakteru tego obszaru. Obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, uchwalony przez Radę m.st. Warszawy 8 września 2022 r., jednoznacznie przewiduje dla tego terenu funkcje sportowe i rekreacyjne, a także odtworzenie historycznej infrastruktury stadionowej, w tym bieżni.
Spór o zabytkowy charakter stadionu
Jednym z elementów sporu była kwestia ochrony konserwatorskiej dawnego stadionu. Początkowo przedstawiciel inwestora przykonywał, że teren nigdy nie był objęty żadną ochroną konserwatorską. O ile teren ten faktycznie nigdy nie był wpisany do rejestru zabytków, to od kilku lat był ujęty w gminnej ewidencji zabytków (GEZ). Informacje przekazane przez Urząd Dzielnicy wskazują, że stadion dawnego RKS „Sarmata” został wpisany do gminnej ewidencji zabytków zarządzeniem Prezydenta m.st. Warszawy z 17 kwietnia 2018 r. Wpis ten został następnie uchylony wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 10 sierpnia 2023 r., który stał się prawomocny 3 września 2025 r.

Wyłączenie tego obszaru z ewidencji spowodowane było ogłoszonym w drugiej połowie 2023 r. wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który wykazał nieprawidłowości w zapisach ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Trybunał na podstawie opinii Rzecznika Praw Obywatelskich wykazał nieprawidłowości co do kwestii procedowania danej nieruchomości przy włączaniu obiektów i obszarów do ewidencji. Chodziło o to, że przeciwieństwie do procedury wpisania obiektu do rejestru zabytków, nie ma tam postępowania administracyjnego, w którym właściciel nieruchomości jest traktowany jako strona postępowania. Sprawa dotyczyła m.in. powództwa Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz kilku prywatnych właścicieli. Choć w innych przypadkach Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wszczynał postępowania o wpis do rejestru zabytków jeszcze przed wyłączeniem obiektów z ewidencji przez sąd administracyjny, takie postępowanie nigdy nie zostało wszczęte względem terenu RKS Sarmata. Zapewne tu konserwator miał duży problem, ponieważ na tym terenie nie ma żadnej historycznej infrastruktury takiej jak trybuny, zadaszenia czy inne obiekty towarzyszące infrastrukturze dawnego klubu sportowego. Istniała tam wyłącznie bieżnia, która przez lata zarosła i trudno doszukiwać się w tym miejscu jakiejkolwiek zabytkowej substancji.
Dlaczego nie powstał teren rekreacyjny?
W przestrzeni publicznej pojawiały się pytania, dlaczego spółka nie realizuje przedstawianej przez siebie koncepcji sportowo-rekreacyjnej. Jak wyjaśnia u\Urząd Dzielnicy, Sorolla zgłosiła dotychczas jedynie zamiar budowy siłowni plenerowej. Prezydent m.st. Warszawy wniósł jednak sprzeciw wobec zgłoszenia z powodu nieuzupełnienia dokumentacji w wyznaczonym terminie. Decyzja ta została następnie utrzymana przez Wojewodę Mazowieckiego. Oznacza to, że prezentowane wizualizacje zagospodarowania terenu pozostają obecnie na etapie koncepcyjnym.

Rozmowy przeniosły się do Ratusza
Według Marka Hajbosa początkowe rozmowy dotyczące ewentualnej zamiany nieruchomości przebiegały sprawnie na poziomie bezpośrednich rozmów z Zarządem Dzielnicy Wola. Z czasem jednak do negocjacji włączyły się różne biura Urzędu m.st. Warszawy, co miało znacząco spowolnić proces. Urząd potwierdza, że prowadzone były wstępne rozmowy ugodowe, jednak obecnie sprawą zajmuje się bezpośrednio Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa. Jednocześnie przed Sądem Okręgowym w Warszawie nadal toczy się postępowanie z powództwa miasta przeciwko spółce Sorolla o rozwiązanie stosunku użytkowania wieczystego nieruchomości. Miasto argumentuje, że grunt był wykorzystywany niezgodnie z przeznaczeniem określonym przy jego oddaniu w użytkowanie wieczyste.
Pojawił się sygnał o możliwym porozumieniu
Najnowsze informacje mogą jednak oznaczać zbliżający się przełom. W ostatniej korespondencji Marek Hajbos poinformował, że spółka otrzymała właśnie informację o możliwości zawarcia porozumienia dotyczącego przyszłości terenu przy Wolskiej 77. Jeżeli strony rzeczywiście osiągną kompromis, wieloletni spór może zakończyć się rozwiązaniem korzystnym zarówno dla Miasta, jak i mieszkańców. Warszawa zachowałaby teren o funkcji sportowo-rekreacyjnej, natomiast spółka uzyskałaby rekompensatę w postaci nieruchomości zamiennej i mogłaby wycofać prowadzone roszczenia.

Na razie szczegóły potencjalnego porozumienia nie są znane. Wszystko wskazuje jednak na to, że po latach konfliktów i procesów sądowych przyszłość dawnego RKS Sarmata może zostać rozstrzygnięta przy stole negocjacyjnym, a nie na sali sądowej


Napisz komentarz
Komentarze