Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 10:14
Reklama

Kim był Marcin Kasprzak? Postać z ulicą swego imienia i zapomnianym pomnikiem na Woli

Kasprzak to postać nieco zapomniana oraz niejednoznaczna. Jeden z symboli ruchu robotników walczących z ekonomicznym wyzyskiem, polski działacz lewicowy przez większość życia związany z Polską Partią Socjalistyczną, skazany na śmierć i stracony przez rosyjskie władze zaborcze. Na Woli posiada ulicę własnego imienia, tablicę oraz kruszący się pomnik, który przejdzie w przyszłym roku konserwację.

Marcin Kasprzak urodził się w XIX w., w 1860 r. w Czołowie, na Wielkopolsce. Jego rodzice byli robotnikami rolnymi, czyli najbiedniejszymi mieszkańcami wsi, wędrującymi z miejscowości do miejscowości w poszukiwaniu pracy. On, będąc dzieckiem z takim pochodzeniem nie miał wówczas żadnych szans na wykształcenie w cesarstwie niemieckim. Był skazany na powtórzenie losu rodziców lub dołączenie do masy robotników walczących o przetrwanie i bardzo ciężko pracujących w fabrykach. Ukończył jedynie szkołę ludową, a następnie powinien odbyć służbę wojskową w wojsku niemieckim, z której jednak został prawdopodobnie zwolniony ze względu na słaby wzrok.

 

Jako dwudziestoletni chłopak przebywając w Berlinie w poszukiwaniu pracy zafascynował się myślą socjalistyczną za sprawą niejakiego Neumanna. Natknął się na niego w destylarni, w której udało mu się znaleźć pracę jako kelner. Zainspirowany lewicowymi ideami Kasprzak przystąpił wkrótce do Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. W kolejnych latach, po powrocie do Poznania, zaangażował się w organizację pierwszych socjalistycznych organizacji i propagowanie literatury socjalistycznej. Jako współzałożyciel, kierował do 1891 roku pracami Polskiej Partii Socjalno-Rewolucyjnej Proletariat (tzw. II Proletariatu). Był organizatorem pierwszej manifestacji pierwszomajowej na ziemiach polskich w 1890 roku. Marcin Kasprzak, jako internacjonalista i zwolennik idei międzynarodowej rewolucji podjął w 1892 r. współpracę z rosyjskimi, radykalnymi rewolucjonistami z Królestwa Polskiego, co było powodem jego konfliktu z grupą tzw. socjalpatriotów skupionych wokół pisma "Przedświt".

Konspiracyjna drukarnia i stracenie na cytadeli

W 1893 r. został aresztowany przy przekraczaniu granicy Królestwa Polskiego, między zaborem rosyjskim i pruskim i osadzono go w więzieniu na warszawskiej Cytadeli. Po trzech latach, dzięki symulacji choroby psychicznej przeniesiono go do szpitala, z którego podstępnie zbiegł do zaboru pruskiego, gdzie działał w PPS-ie. W 1901 roku wspólnie z Różą Luksemburg zaangażował się w sprawę strajku dzieci wrzesińskich, przeciwko germanizacji i prowadzenia zajęć religii po niemiecku. Do Warszawy wrócił w 1904 roku.

Kasprzak był trzykrotnie więziony przez władze carskie i pruskie. Silny fizycznie, obdarzony konspiracyjną intuicją, nie podporządkowywał się partyjnej dyscyplinie i zawsze wychodził obronną ręką z opresji. Na własnych plecach przeniósł Różę Luksemburg przez granicę rosyjsko-pruską. Wyczyn ten przysporzył mu dodatkowej sławy. Za współpracę z Różą Luksemburg został wyrzucony z SPD. Marcin Kasprzak był wielokrotnie niesłusznie pomawiany o współpracę z tajną policją w Rosji bądź Prusach, za co został wyrzucony z PPS-u.

Kasprzakowi powierzono działalność konspiracyjna polegająca na założeniu drukarni partyjnej Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy. Doprowadziło to do późnieszych dramatycznych wydarzeń, które odbiły się echem w całym królestwie. Po odkryciu przez służby zaborcze drukarni przy ul. Dworskiej, w dniu 27 kwietnia 1904 roku i otoczeniu jej przez policję, Kasprzak świadomy ciążącego na nim oskarżenia o donosicielstwo, zdecydował się bronić i zabił strzałami z rewolweru 4 żandarmów, a jednego ranił.

Tym razem, po zatrzymaniu nie udało mu się zbiec. Oskarżono go o zbrojny opór przedstawicielom władzy, zabójstwo, zadawanie ran nożem oraz działalność nielegalną przeciwko ustrojowi w szeregach SDKPiL. Po kilkunastu miesiącach więzienia w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej skazano go wyrokiem śmierci z 2 listopada 1904, a następnie powieszono na stokach Cytadeli Warszawskiej, 8 września 1905 roku. W przeddzień rozpoczęcia procesu został zrehabilowany wśród członków PPS-u, dzięki interwencji Józefa Piłsudskiego, który polecił rozpatrzyć jego sprawę raz jeszcze.

Pomnik Marcina Kasprzaka na Woli od strony ul. Giełdowej. Obecnie w konserwacji, fot. Spacerolog Praski

Jeden z pomników przechodzi renowację

"W okresie PRL, podobnie jak w przypadku Ludwika Waryńskiego, próbowano go wylansować na jednego bohaterów komunistycznego państwa, co było zabiegiem ahistorycznym" - czytamy na stronie Instytutu Pamięci Narodowej. Nadawano wtedy jego imię licznym szkołom i ulicom. Na Woli został patronem powstałych w 1949, a zlikwidowanych w 1999 roku warszawskich Zakładów Radiowych, znajdujących się między ul. Dworską, Karolkową i Skierniewicką. Owa ulica Dworska została rok później, w 1950 roku, czyli w 45. rocznicę śmierci Kasprzaka przemianowana na ulicę jego imienia. To właśnie przy niej stał dom, w którym znajdowała się drukarnia, gdzie stawił opór rosyjskim żandarmom. Teraz w miejscu tym stoi tablica pamiątkowa.

Mimo hołubienia go przez władze PRL, według Instytutu Pamięci Narodowej nie ma przesłanek, aby dokonywać zmiany nazw ulic Marcina Kasprzaka w oparciu o tzw. ustawę dekomunizacyjną. Decyzja o pozostawieniu bądź zmianie tej nazwy IPN pozostawił samorządom, które jednak nie mogą się powoływać na tę ustawę w przypadku chęci zmiany nazwy. W latach. 90. gdy odbyła się pierwsza batalia o dekomunizację ulic, obroniono ulicę Kasprzaka, twierdząc, że nie można karać działaczy socjalistycznych z początków XX w. za grzechy osób w późniejszych latach motywujących swoje działanie tą ideologią.

Na ul. Kasprzaka stały również do niedawna dwa jego pomniki, oba w odległości mniejszej niż 100m. Ten bardziej znany, duży pomnik popiersie został wykonany roku 1975 z granitu i brązu, a zaprojektowany przez Edwarda Mantuszka. Drugi, mniej znany to znana betonowa rzeźba z 1969r. , przedstawiająca całą sylwetkę Kasprzaka, która do niedawna stała przy ul. Giełdowej na parkingu, gdzie obecnie trwa budowa biurowca. Stała, ponieważ teraz rozpadającą się 53-letnią rzeźbę przetransportowano przez inwestora do pracowni konserwatorskiej, gdzie, jak informuje wolski ratusz, przejdzie szereg kompleksowych zabiegów renowacyjnych. Pod koniec 2023 roku ma wrócić na miejsce.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierownik nie nadaje się do pracyTreść komentarza: Najbardziej nie polecam na jana Kazimierza 19 surowe ciasto nie dbają o klienta brak czystościData dodania komentarza: 28.02.2026, 02:38Źródło komentarza: San Giovanni - recenzja partnerskaAutor komentarza: MarylaTreść komentarza: Znakomicie! Powstaje jednak pytanie - dlaczego DOPIERO interwencja p. Radnej powoduje wywiązywanie się ZGN WOLA ze swoich podstawowych obowiązków ?! Tym bardziej, że zarówno ZGN jak i Biblioteka, podlegają BURMISTRZOWI Woli !!! Notabene, Terenowy Zespół Obsługi Mieszkańców Koło - to na jego terenie leży Biblioteka - znany jest z ( delikatnie rzecz ujmując) z niekompetencji i "swobodnego" podejścia do problemów.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 16:44Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: KonradTreść komentarza: Artykuł jest nierzetelny. Po pierwsze zarówno Banderii jak i Gostyńska są w tym momencie jednokierunkowe. Po drugie nieprawdą jest, że pas do skrętu na stację benzynową jest wykorzystywany jako parking, tak było ale już od co najmniej pół roku są tam wyznaczone miejsca postojowe.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 08:53Źródło komentarza: Skrzyżowanie Obozowej, Płockiej i Ostroroga do gruntownej przebudowy. Miasto zleci projektAutor komentarza: janTreść komentarza: Dziękujmy! Nie wiem, czy to dzięki Pani Radnej, ale dzisiaj 10.02.2026 r. (tydzień po wpisie) te "tak skomplikowane działania" ZGN podjął ! Skuto lód leżący od ponad miesiąca i wysypano dojście piaskiemData dodania komentarza: 10.02.2026, 15:26Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: janTreść komentarza: Może Sz. Pani radna złoży też interpelację - CZY i KIEDY ZGN Wola - łaskawie odśnieży i odlodzi chodnik prowadzący do tej biblioteki Ludzi niemal lamią nogi!!!Data dodania komentarza: 4.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: SebaTreść komentarza: Super, że ktoś dba o to, żeby ptaki były bezpieczne :DData dodania komentarza: 16.01.2026, 13:28Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?
Reklama
Reklama