Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 21:31
Reklama

Patroni wolskich ulic #17 - rondo Jana Himilsbacha

Rondo Himilsbacha na Woli. Więcej informacji kim jest patron ronda w siedemnastej edycji Patronów wolskich ulic.
  • Źródło: wikipedia
Patroni wolskich ulic #17 - rondo Jana Himilsbacha
Rondo Himilsbacha na Woli. Więcej informacji kim jest patron ronda w siedemnastej edycji Patronów wolskich ulic.

Źródło: wikimapia

W tym artykule przeczytasz m.in.: 

  • o rondzie, 
  • kim jest jego patron

Rondo Himilsbacha

W styczniu 2013 nazwę rondo Jana Himilsbacha nadano skrzyżowaniu ulic na warszawskiej Woli, położonemu po zachodniej stronie alei Jana Pawła II pomiędzy rondem Zgrupowania AK „Radosław” a ulicą Ludwika Rydygiera.

Jan Himilsbach (ur. najprawdopodobniej ok. 1–3 maja 1931 w Mińsku Mazowieckim, zm. ok. 11–12 listopada 1988 w Warszawie) – polski aktor (przez większą część kariery naturszczyk, pod jej koniec zdał eksternistycznie egzamin aktorski), pisarz i scenarzysta; z zawodu był kamieniarzem.

Życiorys

Jego życiorys pełen jest niejasności, niezgodności i sprzecznych informacji. Przyczyn takiego stanu rzeczy było wiele, a on sam nie tylko nie starał się wyjaśniać wątpliwości, ale dodatkowo z premedytacją wprowadzał zamęt w swej biografii. Udzielił przez całe swoje życie około siedmiuset wywiadów, za każdym razem opowieści o sobie wzbogacając o nowe wątki. Uzasadniał to, zgodnie ze swoją logiką, mówiąc: no bo ile razy można pieprzyć wciąż jedno i to samo. Absurdalną datę swych urodzin, czyli – według oficjalnej metryki – 31 listopada kwitował słowami: jeden dzień w tą, jeden dzień w tamtą, co za różnica. Siebie i całe swoje życie traktował z podobnym dystansem i przymrużeniem oka.

Ciekawą kwestią jest pochodzenie Himilsbacha: wielu osobom powiedział, że jego prawdziwi rodzice zginęli w czasie II wojny światowej oraz że jako żydowskie dziecko przeżył, ukrywając się na cmentarzu. Historia ta znana była m.in. środowisku skupionemu wokół sióstr zakonnych z Lasek pod Warszawą, gdzie Himilsbach często przyjeżdżał. Jej potwierdzeniem może być akt chrztu Himilsbacha z 1943, odnaleziony w Mińsku Mazowieckim przez Stanisława Manturzewskiego i brzmiący następująco:

Działo się w Mińsku, dnia dwudziestego ósmego kwietnia, tysiąc dziewięćset czterdziestego trzeciego roku, o godzinie dziewiątej. Stawiła się Marianna Berkman, lat czterdzieści dziewięć mająca, przy mężu, z Mińska, w obecności Jana Płochockiego, robotnika i Jadwigi Frąckiewicz, przy mężu, obydwojga pełnoletnich, z Mińska i okazała dziecię płci męskiej, oświadczając, iż takowe urodziło się w Mińsku, dnia trzydziestego pierwszego listopada, roku tysiąc dziewięćset trzydziestego pierwszego, o godzinie szesnastej z Marianny Himilsbach, lat trzydzieści pięć wówczas mającej, niezamężnej, robotnicy nieżyjącej. Dziecięciu temu na chrzcie świętym w dniu dzisiejszym nadane zostało imię Jan, a rodzicami jego chrzestnymi byli: Jan Płochocki i Jadwiga Frąckiewicz. Akt ten stawiającej i świadkom przeczytawszy, łącznie z nimi podpisaliśmy: ks. Józef Brodała, Maryianna Berkman, Płochocki Jan, Frąckiewicz.

Fakty z życia

Najbardziej prawdopodobne fakty z życia Jana Himilsbacha można wyłowić z jego własnych opowiadań. Urodził się w biednej rodzinie i dorastał w otoczeniu ludzi z marginesu – ich właśnie utrwalał później w swych opowiadaniach i takie role zazwyczaj przyznawano mu w filmach. W 1947, mając 16 lat, trafił najpierw do więzienia (w wywiadzie stwierdził, że było to nieistniejące już bardzo ciężkie więzienie karno-śledcze nr III w Warszawie, zwyczajowo zwane „Toledo”), a potem do istniejącego do dzisiaj zakładu poprawczego w Szubinie, kilkanaście kilometrów na południowy zachód od Bydgoszczy, gdzie poznał podstawy kamieniarstwa. Następnie za dobre sprawowanie został, wraz z kilkoma kolegami, oddelegowany do kamieniołomów w Strzegomiu, gdzie zaczął przyuczać się do zawodu kamieniarza. To tam zaczął czytać książki. Dalsze jego losy są niejasne. Czasem mówił, że pracował jako grabarz na cmentarzu w Mińsku Mazowieckim; inna wersja głosiła, że skończył szkołę górniczą, wyjechał na Górny Śląsk i pracował jako górnik rębacz w KWK „Boże Dary” w Kostuchnie. W ciągu swojego życia, zanim rozpoczął karierę literacką, odbył służbę wojskową (co potwierdzają fotografie w mundurze), pracował jeszcze jako piekarz, ślusarz i palacz kotłowy na statkach. Tę ostatnią pracę podjął m.in. w 1951, po przyjeździe z Gdańska do Warszawy, gdzie zatrudnił się w żegludze śródlądowej na Wiśle.

Był członkiem Stronnictwa Demokratycznego. Uczył się na Uniwersyteckim Studium Przygotowawczym, później w Wieczorowym Uniwersytecie Marksizmu-Leninizmu przy Komitecie Wojewódzkim PZPR w Warszawie.

Od 1956 przez wiele lat pracował jako kamieniarz na warszawskich Powązkach, co pozwoliło mu na udzielenie pomocy przy uzyskaniu miejsca na tym cmentarzu dla Marka Hłaski w roku 1975 (wcześniej publicznie opowiadał się za sprowadzeniem ciała Marka Hłaski do Polski), był też inicjatorem tego przedsięwzięcia i wykuł napis na jego płycie nagrobnej. Zmarł ok. 11 listopada 1988 w melinie przy ulicy Górnośląskiej w Warszawie, w obecności przyjaciela, aktora Zdzisława Rychtera.

Żonaty z Barbarą (1935-2013).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SebaTreść komentarza: Super, że ktoś dba o to, żeby ptaki były bezpieczne :DData dodania komentarza: 16.01.2026, 13:28Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?Autor komentarza: Renata MarkowskaTreść komentarza: Ochrona siedlisk ptaków i nietoperzy w miejskich budynkach i infrastrukturze ma kluczowe znaczenie dla zachowania na właściwym poziomie ich populacji. Niektóre gatunki są ściśle związane z budynkami i odebranie im tych siedlisk sprawi, że znikną z miasta. A to z kolei będzie dużą stratą dla nas, ponieważ ptaki i nietoperze najskuteczniej i całkowicie bezpiecznie regulują populację owadów.Data dodania komentarza: 15.01.2026, 16:21Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?Autor komentarza: MonikaTreść komentarza: I to jest dobra informacja. Przechodzę tamtędy codziennie i wiele razy widziałam ostre hamowanie przed tym przejściem. Z niecierpliwością czekam na realizację.Data dodania komentarza: 27.11.2025, 19:05Źródło komentarza: Niebezpieczne przejścia na Lesznie doczekają się sygnalizacjiAutor komentarza: ZałamanaTreść komentarza: Niestety nie zawsze to tak działa. U mnie na podwórku przepełniony kontener stoi kilka miesięcy. Zgłosiłam straży miejskiej i na 19115. Niestety góra śmieci rośnie i nic nie można z tym zrobić. Zapraszam na Nowolipki 28, sami zobaczcie, bo nie mogę dołączyć zdjęcia.Data dodania komentarza: 15.11.2025, 14:03Źródło komentarza: Efektywne zarządzanie odpadami budowlanymi – dlaczego warto postawić na wynajem kontenera na gruz?Autor komentarza: ciekawyTreść komentarza: Kto za to odpowiada? "Terminy rozpraw w obu sprawach są aktualnie odroczone bez terminu, w związku z czym nie ma perspektyw na szybkie zakończenie sporu. "Data dodania komentarza: 11.11.2025, 14:46Źródło komentarza: Fatum nad zabytkową fabryką na Hrubieszowskiej. Dzielnica czeka na kluczowe wyrokiAutor komentarza: SeniorkaTreść komentarza: Ta laurkę to chyba napisał sam dyrektor bo opinia mieszkańców Woli jest innaData dodania komentarza: 22.09.2025, 18:52Źródło komentarza: Wolskie Centrum Kultury – siedem lat dynamicznego rozwoju
Reklama
Reklama