Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 19:22
Reklama
TYLKO U NAS

Patroni wolskich ulic #55 - Narcyza Żmichowska

Żmichowskiej to jedna z alejek na Woli. Więcej informacji kim jest patronka w pięćdziesiątej piątej edycji Patronów wolskich ulic.
  • Źródło: wikipedia
Patroni wolskich ulic #55 - Narcyza Żmichowska
Żmichowskiej to jedna z alejek na Woli. Więcej informacji kim jest patronka w pięćdziesiątej piątej edycji Patronów wolskich ulic.

Źródło: google maps

W tym artykule przeczytasz między innymi o:

  • patronce ulicy
  • ciekawostkach z jej życia

Narcyza Kazimiera Józefa Żmichowska, ps. Gabryella (ur. 4 marca 1819 w Warszawie, zm. 25 grudnia 1876 tamże) – polska powieściopisarka i poetka.

Życiorys

Narcyza Kazimiera Józefa Żmichowska urodziła się w niezamożnej rodzinie ziemiańskiej, która straciła majątek na skutek wydziedziczenia jej babki (te wydarzenia zostały opisane w jej książce O Pawle Edmundzie Strzeleckim, którego matka była siostrą jej babki i zarówno ona, jak i pozostałe sześć sióstr Raczyńskich zostało pozbawionych majątku przez Kazimierza Raczyńskiego). Jej ojciec, Jan Żmichowski, był pisarzem składu soli w Nowym Mieście nad Pilicą. Żmichowska urodziła się w Warszawie, gdyż tam przewieziono jej matkę, która trzy dni po urodzeniu córki zmarła.

Wychowywała się u krewnych na Podlasiu, jej opiekunką była najmłodsza siostra jej babki, Tekla Raczyńska. Uczyła się w pensji Zuzanny Wilczyńskiej, a następnie w Instytucie Guwernantek w Warszawie, gdzie jej nauczycielką była Klementyna z Tańskich Hoffmanowa. Żmichowska negatywnie oceniła jednak Hoffmanową prowadzącą wykłady z moralności kobiet, krytykując jej system pedagogiczny i metody nauczania. W 1838 została guwernantką w rodzinie hrabiów Zamoyskich.

W Paryżu, dokąd wyjechała z Zamoyskimi, spotkała swojego brata Erazma, emigranta po powstaniu listopadowym. Jego lewicowe poglądy oraz pobyt u Zamoyskich wywarły znaczny wpływ na Żmichowską, w tym na jej krytyczny stosunek wobec arystokracji. Za namową i pod kierunkiem brata zaczęła gruntowne studia w paryskiej Bibliotece Narodowej Francji. Studiowała prace: Gottfrieda Leibniza, Johanna Fichtego, Augusta Schlegla, Immanuela Kanta, Friedricha von Schellinga oraz Adama Mickiewicza. Jako jedna z pierwszych kobiet uczęszczała na posiedzenia Akademii Francuskiej.

Do kraju wróciła we wrześniu 1839 przez Wielkopolskę, gdzie spotkała się z autorką książek dla ludu Bibianną Moraczewską i historykiem Jędrzejem Moraczewskim. Wymiana poglądów utrwaliła w niej przekonanie że na naród składają się wszystkie warstwy społeczne, a upośledzonemu przez bieg historii chłopu należy się oświata. Ważne miejsce w kręgu jej zainteresowań znalazła też sprawa walki o niepodległość Polski. Pobyt we Francji spowodował w niej całkowitą zmianę: stała się ekscentryczką, śmiało wypowiadającą swoje poglądy i publicznie palącą cygara (co kobietom nie uchodziło). Doskonała znajomość języka francuskiego oraz wszechstronne wykształcenie pozwoliły jej łatwo znaleźć pracę nauczycielki domowej czworga dzieci Stanisława Kisieleckiego w majątku pod Łomżą. Często wyjeżdżała do Warszawy, gdzie nawiązała kontakt z miejscowymi intelektualistami.

Jej debiut literacki nastąpił na łamach „Pierwiosnka”, zaczęła też publikować artykuły w czasopismach: „Pielgrzym” (pod redakcją Eleonory Ziemięckiej) i „Przegląd Naukowy”, w którym publikowało wiele kobiet. Po śmierci brata, Żmichowska utworzyła grupę Entuzjastek, w skład której wchodziły warszawskie emancypantki, które w latach 1842–1849 brały także udział w konspiracji. Przez wiele lat prowadziła zażyłą i osobistą korespondencję ze swoją uczennicą, Wandą Żeleńską, a także z Bibianną Moraczewską. Te listy oraz badania jej twórczości mogą wskazywać, zdaniem niektórych badaczy, na orientację lesbijską autorki. Izabela Filipiak w eseju na ten temat, omawia zabiegi środowiskowe podejmowane już od czasów współczesnych Żmichowskiej w celu ukrycia tego faktu. Większość zachowanych listów podlegała silnej cenzurze (często przechodziły granice zaborów, a autorki związane były z ruchami społecznymi i niepodległościowymi) tak zewnętrznej (rosyjska, pruska i austriacka), jak i autocenzurze autorek, świadomych niebezpieczeństw, jakie ich treść mogła przysporzyć adresatce i nadawczyni. Ich część pochodzi z czasów uwięzienia Żmichowskiej. W 1890 Henryk Kopia wydał publikację Listy Narcyzy Żmichowskiej do Tekli Dębskiej i innych osób. Bodaj jedyne niecenzurowane listy Żmichowskiej zostały opublikowane przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego, syna jednej z adresatek, a także wydawcy wznowienia powieści Żmichowskiej w latach 1929–1930. Boy-Żeleński opublikował fragmenty listów Pauliny Zbyszewskiej do Narcyzy z czasów, gdy przebywała w więzieniu, skutkiem pomówienia o działalność konspiracyjną. Korespondencja ta doskonale ukazuje stosunki pomiędzy przyjaciółkami: „Słuchaj Narcysso, Matka twoja gdyby żyła przeklęłaby miłość twoją – albo ciężką łzą opłakałaby nasz związek...”, „Moja jedyna, ja ciebie kocham całą siłą mojego bytu – ale aby cię godnie kochać braknie i cnoty i wzniesienia ducha – nie dosyć jeszcze – ale co skarbów było w duszy mojej, wszystko ci oddałam – wszystko. W tobie tylko przychodzę do uczucia samej siebie...”

W pracy na temat genezy powieści Poganka, M. Mann dochodzi do wniosku, że jest to paraboliczna autobiografia autorki i że to sama Żmichowska ukrywa się pod postacią kochanka bohaterki powieści.

W latach 1842–1845 mieszkała w Rzeczycy, gdzie prowadziła nielegalną szkołę wiejską, a także napisała swoje największe dzieło – Pogankę.

Później, w latach 1844–1845, przebywała w Wielkopolsce, gdzie zajmowała się m.in. kolportowaniem nielegalnej prasy z polecenia Towarzystwa Demokratycznego Polskiego oraz innymi działaniami przeciwko pruskiemu zaborcy. W 1846 przeniosła się z powrotem do Warszawy i założyła pensję dla dziewcząt przy ul. Miodowej. Pracowała również krótko jako nauczycielka w swojej dawnej szkole, Aleksandryjsko-Maryjskim Instytucie Wychowania Panien. Po wykryciu tzw. spisku rzemieślników uwięziono ją, a później zastosowano wobec niej areszt domowy.

Po powstaniu styczniowym ponownie wyjechała do Paryża, gdzie studiowała na Sorbonie.

Zmarła po powrocie do kraju na skutek ciężkiej choroby. Została pochowana na cmentarzu Powązkowskim (kwatera 19-3-31).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SebaTreść komentarza: Super, że ktoś dba o to, żeby ptaki były bezpieczne :DData dodania komentarza: 16.01.2026, 13:28Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?Autor komentarza: Renata MarkowskaTreść komentarza: Ochrona siedlisk ptaków i nietoperzy w miejskich budynkach i infrastrukturze ma kluczowe znaczenie dla zachowania na właściwym poziomie ich populacji. Niektóre gatunki są ściśle związane z budynkami i odebranie im tych siedlisk sprawi, że znikną z miasta. A to z kolei będzie dużą stratą dla nas, ponieważ ptaki i nietoperze najskuteczniej i całkowicie bezpiecznie regulują populację owadów.Data dodania komentarza: 15.01.2026, 16:21Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?Autor komentarza: MonikaTreść komentarza: I to jest dobra informacja. Przechodzę tamtędy codziennie i wiele razy widziałam ostre hamowanie przed tym przejściem. Z niecierpliwością czekam na realizację.Data dodania komentarza: 27.11.2025, 19:05Źródło komentarza: Niebezpieczne przejścia na Lesznie doczekają się sygnalizacjiAutor komentarza: ZałamanaTreść komentarza: Niestety nie zawsze to tak działa. U mnie na podwórku przepełniony kontener stoi kilka miesięcy. Zgłosiłam straży miejskiej i na 19115. Niestety góra śmieci rośnie i nic nie można z tym zrobić. Zapraszam na Nowolipki 28, sami zobaczcie, bo nie mogę dołączyć zdjęcia.Data dodania komentarza: 15.11.2025, 14:03Źródło komentarza: Efektywne zarządzanie odpadami budowlanymi – dlaczego warto postawić na wynajem kontenera na gruz?Autor komentarza: ciekawyTreść komentarza: Kto za to odpowiada? "Terminy rozpraw w obu sprawach są aktualnie odroczone bez terminu, w związku z czym nie ma perspektyw na szybkie zakończenie sporu. "Data dodania komentarza: 11.11.2025, 14:46Źródło komentarza: Fatum nad zabytkową fabryką na Hrubieszowskiej. Dzielnica czeka na kluczowe wyrokiAutor komentarza: SeniorkaTreść komentarza: Ta laurkę to chyba napisał sam dyrektor bo opinia mieszkańców Woli jest innaData dodania komentarza: 22.09.2025, 18:52Źródło komentarza: Wolskie Centrum Kultury – siedem lat dynamicznego rozwoju
Reklama
Reklama