Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 lutego 2026 23:47
Reklama

"Historia, o której nie każdy by chciał pamiętać". O Osiedlu Przyjaźń, które do 1989 r. było częścią Woli

Wybudowane w latach 50. dla radzieckich budowniczych Pałacu Kultury 'Osiedle Przyjaźń' stanowi dziś wyjątkową enklawę w miejskiej tkance Bemowa. W 1955 roku, po wyprowadzce robotników drewniane domki zostały przeznaczone na akademiki. Dziś, przez skomplikowaną sytuację prawną miejsce niszczeje, choć posiada niezwykle zaangażowaną i zintegrowaną społeczność lokalną.

Radziecka wiejska "sielanka" zagościła w latach 50. na terenie dawnych Górc Nowych, które w 1945 r. przyłączono do Warszawy, do Woli. Zbudowali ją w błyskawicznym tempie budowniczowie Pałacu Kultury i Nauki. Dla siebie i dla swojej kadry inżynierskiej. Wzniesiona w szczerym polu, z dala od centrum miasta po to, żeby wystarczająco daleko odizolować mieszkańców miasteczka robotniczego od warszawiaków i warszawianek. Zamieszkiwane było przez 3,5 tysiąca Rosjan, w związku z tym osiedle miało swoje nazwy po rosyjsku.

"Stalin wznieść kazał z piaskowca pałac wielki jak jasna cholera. I przyjechali budowniczowie z Irkucka, Łucka, Rostowa, ale jak robić, gdzie się tu podziać, muszą nam co wybudować" - śpiewa grupa śpiewu tradycyjnego Osiedla Przyjaźń we współczesnej pieśni dziadowskiej pod nazwą 'Przyjazne Wersety' nawiązującej do historii osiedla.

I dziś szczególnie po brutalnej agresji Putina na Ukrainę, historię o wymuszonej przyjaźni polsko-radzieckiej wolelibyśmy zapomnieć. Mówiła o tym Joanna Zamorska-Pucko z Inicjatywy „Osiedle Przyjaźń” w audycji Jerzego Chodorka w radiu RDC. Ale podkreślała, że wymazanie tej części historii osiedla byłoby zakłamaniem historii Warszawy, a dziś jest osiedlem zupełnie innym, zamieszkiwanym przez pokolenia studentów.

Po zakończeniu budowy Pałacu Kultury i Nauki w maju 1955 roku osiedle zostało bowiem przekazane przez władze miasta Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego z przeznaczeniem na domy studenckie dla warszawskich uczelni. We wrześniu 1955 zamieszkało tam ok. 3 tys. studentów, a także pracownicy naukowi.

Enklawa zieleni i unikalne założenie urbanistyczne

Układ urbanistyczny osiedla wpisany jest do Gminnej Ewidencji Zabytków. W rzeczywistości wpis ten jest słabą ochroną tego założenia, na które składa się wiele drewnianych pawilonów oraz domów jednorodzinnych, niebędących w rejestrze zabytków. Społecznicy podkreślają, że Osiedle Przyjaźń było założeniem samowystarczalnym: składało się z pawilonów robotniczych, domów jednorodzinnych dla kadry zarządzającej, sklepu, świetlicy, kina, przychodni lekarskiej, kotłowni, a nawet boiska sportowego i kortu tenisowego.

Jest też przykładem enklawy, czyli jednostki urbanistycznej o szczególnych cechach, takich jak jednorodna typologia zabudowy, zwartość, wyrazista granica, samowystarczalność i homogeniczność społeczna. Ale dla większości mieszkanek i mieszkańców Bemowa i Warszawy, poza walorami stricte urbanistycznymi miejsce to jest przede wszystkim enklawą zieleni i wehikułem, w którym mogą przenieść się do rzeczywistości dalekiej od zgiełku wielkomiejskiego życia i wypocząć.

“Wokół nas jeżą się wieżowce, wokół nas rosną nowe grodzone osiedla, w których więzi społeczne budują się zupełnie inaczej niż tu" - snuła opowieść Zamorska-Pucko, podkreślając wyjątkowość potencjału społecznego osiedla.

fot. Stołeczny Konserwator Zabytków

Co dalej z osiedlem?

Obecnie, Osiedle Przyjaźń składa się z 33 parterowych budynków wielorodzinnych, które służą głównie jako akademiki, a także 77 domków jednorodzinnych, w których zamieszkują pracownicy naukowi lub ich potomkowie. Niestety, legendarny klub studencki Karuzela, który był centralnym punktem osiedla został zamknięty w 2021 r. po 69 latach działania. Mimo protestów.

"Od kilkunastu lat wiele funkcji społecznych Osiedla zanika, życie kulturalne w Karuzeli zamiera; coraz bardziej odczuwalna jest degradacja fizycznej tkanki osiedla. Obecnie stan techniczny budynku, podobnie jak domów mieszkalnych na Osiedlu "Przyjaźń", pogarsza się i mimo nacisku mieszkańców, organizacji społecznych, radnych miejskich oraz prób podejmowanych przez Dzielnicę, nie są podejmowane wystarczające kroki, które prowadziłyby do modernizacji Karuzeli i budynków Osiedla.

Władze APS motywują decyzję o zamknięciu Klubu złym stanem technicznym budynku oraz jego infrastruktury. Ich zdaniem budynek przestał być bezpiecznym miejscem dla użytkowników. APS twierdzi, że nie ma możliwości pozyskania środków na remont Karuzeli, którego właścicielem jest Skarb Państwa. Głównym jednak powodem zamknięcia klubu jest to, że przynosi on straty dzierżawcy i brakuje pomysłu na to, jak to miejsce miałoby działać. Ponadto, istotną przeszkodą w podejmowaniu wszelkich decyzji na Osiedlu Przyjaźń jest jego skomplikowana, “szkatułkowa” struktura zarządzania - choć obiekt należy do Skarbu Państwa, pozostaje w zarządzie miasta (Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa), a do 2024 roku jego administratorem jest właśnie Akademia Pedagogiki Specjalnej. m.st. Warszawa de facto zarządzające mieniem, może jednak podjąć kroki, by doprowadzić do wydzielenia obiektu spod z dzierżawy APS i przekazania go Dzielnicy lub wskazanej jednostce miejskiej." - pisał w 2020 roku Marek Szolc, radny M. St. Warszawa

Mieszkańcy osiedla domki wynajmują, także nie są skłonni inwestować w obiekt, który nie jest ich własnością. Skomplikowana struktura własnościowa miejsca nie pomaga w zachowaniu jego walorów. 'Przyjaźń' jest miejscem, o które walczy grono zaangażowanych osób, m.in. poprzez jego popularyzację. Mimo to, pojawiają się też głosy, które mówią, że 'takie osiedle w Warszawie nie ma prawa istnieć', a na jego miejscu należy postawić blokowisko. Podobnie było z Osiedlem Jazdów, które dziś stanowi wyjątkowy ośrodek działań społecznych, kultury i edukacji i które Warszawa chce upiększać i chronić jego dziedzictwo, mimo, że dekadę temu opinia była zupełnie inna.

fot.  Mateusz M. Opasiński/Tu Było Tu Stało

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarylaTreść komentarza: Znakomicie! Powstaje jednak pytanie - dlaczego DOPIERO interwencja p. Radnej powoduje wywiązywanie się ZGN WOLA ze swoich podstawowych obowiązków ?! Tym bardziej, że zarówno ZGN jak i Biblioteka, podlegają BURMISTRZOWI Woli !!! Notabene, Terenowy Zespół Obsługi Mieszkańców Koło - to na jego terenie leży Biblioteka - znany jest z ( delikatnie rzecz ujmując) z niekompetencji i "swobodnego" podejścia do problemów.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 16:44Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: KonradTreść komentarza: Artykuł jest nierzetelny. Po pierwsze zarówno Banderii jak i Gostyńska są w tym momencie jednokierunkowe. Po drugie nieprawdą jest, że pas do skrętu na stację benzynową jest wykorzystywany jako parking, tak było ale już od co najmniej pół roku są tam wyznaczone miejsca postojowe.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 08:53Źródło komentarza: Skrzyżowanie Obozowej, Płockiej i Ostroroga do gruntownej przebudowy. Miasto zleci projektAutor komentarza: janTreść komentarza: Dziękujmy! Nie wiem, czy to dzięki Pani Radnej, ale dzisiaj 10.02.2026 r. (tydzień po wpisie) te "tak skomplikowane działania" ZGN podjął ! Skuto lód leżący od ponad miesiąca i wysypano dojście piaskiemData dodania komentarza: 10.02.2026, 15:26Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: janTreść komentarza: Może Sz. Pani radna złoży też interpelację - CZY i KIEDY ZGN Wola - łaskawie odśnieży i odlodzi chodnik prowadzący do tej biblioteki Ludzi niemal lamią nogi!!!Data dodania komentarza: 4.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Czy biblioteka przy Bielskiego doczeka się remontu?Autor komentarza: SebaTreść komentarza: Super, że ktoś dba o to, żeby ptaki były bezpieczne :DData dodania komentarza: 16.01.2026, 13:28Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?Autor komentarza: Renata MarkowskaTreść komentarza: Ochrona siedlisk ptaków i nietoperzy w miejskich budynkach i infrastrukturze ma kluczowe znaczenie dla zachowania na właściwym poziomie ich populacji. Niektóre gatunki są ściśle związane z budynkami i odebranie im tych siedlisk sprawi, że znikną z miasta. A to z kolei będzie dużą stratą dla nas, ponieważ ptaki i nietoperze najskuteczniej i całkowicie bezpiecznie regulują populację owadów.Data dodania komentarza: 15.01.2026, 16:21Źródło komentarza: Hala Gwardii przejdzie remont. A co z licznymi ptakami, które zamieszkują elewację budynku?
Reklama
Reklama