W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- skali problemu dzików na Woli,
- liczbie zgłoszeń i interwencji służb,
- przypadkach zagrożenia dla ludzi i zwierząt domowych,
- planach odłowu i odstrzału dzików w Warszawie.
Dziki coraz bliżej mieszkańców
Obecność dzików w Warszawie od kilku lat nie jest już zjawiskiem ograniczonym wyłącznie do obrzeży miasta. Zwierzęta pojawiają się również w parkach, na terenach zielonych i w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej.
Problem dotyczy także Woli. Mieszkańcy regularnie informują o dzikach pojawiających się w miejscach, z których korzystają rodziny z dziećmi, seniorzy, biegacze czy właściciele psów.
W związku z tym radni Jarosław Lewandowski i Karol Jankowski skierowali 14 sierpnia 2026 roku do Zarządu Dzielnicy Wola szczegółowe zapytanie dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców.
Nie chodzi im jednak wyłącznie o potwierdzenie, że dziki są na Woli.
Radni chcą przede wszystkim konkretnych danych dotyczących rzeczywistych zagrożeń.
Ile razy dzik zaatakował człowieka?
Jednym z najważniejszych pytań jest liczba przypadków, w których doszło do zaatakowania lub bezpośredniego zagrożenia człowieka przez dzika.
Radni poprosili o dane od 1 stycznia 2024 roku, z podziałem na poszczególne lata: 2024, 2025 oraz 2026.
Chcą również wiedzieć, w jakich konkretnie miejscach na Woli dochodziło do takich zdarzeń.
Podobne informacje mają zostać przedstawione dla całej Warszawy. Pozwoliłoby to porównać sytuację Woli z innymi częściami stolicy i sprawdzić, czy dzielnica rzeczywiście należy do miejsc szczególnie narażonych na tego typu zdarzenia.
Nie tylko ludzie. Co z psami?
Radni pytają również o bezpieczeństwo zwierząt domowych.
Chcą poznać liczbę przypadków, w których dziki zaatakowały, pogryzły lub stworzyły bezpośrednie zagrożenie dla psów i innych zwierząt domowych.
Pytanie jest szczególnie istotne dla mieszkańców, którzy regularnie spacerują ze swoimi czworonogami po parkach i terenach zielonych.
Radni chcą również wiedzieć, ile zwierząt zostało rannych lub zabitych w wyniku kontaktu z dzikami, o ile takie dane są dostępne.
500 dzików objętych decyzją
W skierowanym do władz zapytaniu przypomniano, że 26 marca 2026 roku wydano decyzję zezwalającą na odłów wraz z uśmierceniem do 400 dzików oraz odstrzał redukcyjny do kolejnych 100 osobników na terenie Warszawy.
Za odłów, odstrzał redukcyjny i płoszenie dzików odpowiadają Lasy Miejskie – Warszawa.
Radni chcą teraz wiedzieć, ile z tych działań rzeczywiście przeprowadzono oraz ile dotyczyło terenu Woli.
Pytają również o rozbicie danych na poszczególne lata i rodzaje podjętych działań.
Gdzie na Woli jest ich najwięcej?
Kolejną kwestią jest dokładne wskazanie miejsc, w których mieszkańcy najczęściej zgłaszają obecność dzików.
Radni chcą otrzymać informacje dotyczące m.in. parków, terenów zielonych, osiedli i innych lokalizacji, w których od 2024 roku dochodziło do największej liczby interwencji.
To pozwoliłoby odpowiedzieć na pytanie, czy problem dotyczy całej dzielnicy, czy może koncentruje się w kilku konkretnych miejscach.
Władze miasta zostały również zapytane o to, jak Wola wypada na tle pozostałych dzielnic Warszawy pod względem liczby zgłoszeń i interwencji związanych z dzikami.
Czy Warszawa wie, ile dzików żyje na Woli?
Jedno z pytań dotyczy także liczebności dzików.
Jak wynika z wcześniejszej odpowiedzi Biura Ochrony Środowiska, inwentaryzacja ssaków kopytnych nie obejmowała Woli. Miasto nie zaleciło również szacowania liczebności dzików na podstawie danych z innych terenów.
Radni pytają więc wprost: czy Warszawa posiada jakiekolwiek aktualne dane dotyczące liczby dzików występujących na Woli?
Jeśli nie, chcą wiedzieć, czy planowane jest przeprowadzenie monitoringu lub inwentaryzacji również w tej dzielnicy.
Jak szybko reagują służby?
Bezpieczeństwo mieszkańców zależy nie tylko od samej liczby dzików, ale również od tego, jak szybko służby reagują na zgłoszenia.
Dlatego radni pytają o średni czas reakcji na zgłoszenie dotyczące dzika znajdującego się w potencjalnie niebezpiecznym miejscu – np. w pobliżu szkoły, placu zabaw, mieszkań czy intensywnie użytkowanego parku.
Chcą także wiedzieć, czy miasto prowadzi ewidencję czasu od zgłoszenia do rozpoczęcia interwencji oraz czy obowiązują określone standardy lub priorytety takich działań.
Czy Wola prowadzi działania prewencyjne?
Radni pytają również o działania, które mają zapobiegać pojawianiu się dzików lub ograniczać ryzyko kontaktu mieszkańców z tymi zwierzętami.
Chodzi m.in. o:
- tablice informacyjne,
- zabezpieczanie miejsc gromadzenia odpadów,
- działania edukacyjne,
- monitoring miejsc, w których dziki pojawiają się najczęściej.
Władze miasta wcześniej informowały o prowadzonych działaniach edukacyjnych dotyczących zasad zachowania podczas spotkania z dzikiem.
Radni chcą jednak konkretnie wiedzieć, co w latach 2024–2026 zrobił w tej sprawie Urząd Dzielnicy Wola i jakie działania planowane są w najbliższym czasie.
Sterylizacja zamiast odstrzału?
W interpelacji pojawiają się również pytania o alternatywne sposoby ograniczania populacji dzików.
Radni pytają, czy władze Woli i Warszawy rozważały możliwość odłowu dzików w celu ich sterylizacji.
Zwracają uwagę na dużą zdolność rozrodczą tych zwierząt. Dorosła locha może wydać na świat kilka, a w sprzyjających warunkach nawet kilkanaście młodych.
Według autorów zapytania ograniczenie rozmnażania mogłoby być jednym z elementów długofalowego rozwiązania problemu.
Specjalny teren dla dzików?
Radni przedstawili również bardziej nietypową propozycję.
Pytają, czy rozważano możliwość odłowienia miejskich dzików i umieszczenia ich na ogrodzonym, specjalnie przeznaczonym dla nich terenie.
Pomysł ma związek z ograniczeniami wynikającymi z przepisów sanitarnych dotyczących ASF. Zgodnie z argumentacją zawartą w zapytaniu, skoro odłowionych dzików nie można przewozić do innych leśnych ekosystemów, warto zastanowić się nad rozwiązaniem pośrednim.
Radni pytają również, czy rozważano możliwość przekazania odłowionych zwierząt do ogrodów zoologicznych w Warszawie lub innych miastach.
Chodzi o fakty, nie tylko o statystyki
Autorzy zapytania podkreślają, że ich celem nie jest wyłącznie uzyskanie informacji o samej obecności dzików.
Najważniejsze jest ustalenie rzeczywistej skali zagrożenia.
Czy na Woli dochodziło do ataków na ludzi? Czy rannych zostało zwierzę domowe? Gdzie najczęściej pojawiają się dziki? Ile razy służby musiały interweniować? Jak szybko reagują? I czy podejmowane działania rzeczywiście przynoszą efekty?
Na te pytania mają odpowiedzieć władze dzielnicy i miasta.
Dziki na Woli – problem, który wymaga danych
Dla mieszkańców spotkanie z dzikiem w parku czy na osiedlu może być stresującym doświadczeniem. Szczególnie gdy zwierzę pojawia się w pobliżu dzieci, placu zabaw lub podczas spaceru z psem.
Z drugiej strony dziki są częścią miejskiego ekosystemu, a ich obecność wiąże się z coraz większym przenikaniem świata dzikiej przyrody do przestrzeni miejskiej.
Dlatego, zanim zapadną kolejne decyzje dotyczące odłowu czy odstrzału, radni chcą poznać konkretne liczby i miejsca występowania problemu.
Radni Jarosław Lewandowski i Karol Jankowski zwrócili się do władz dzielnicy z serią pytań dotyczącą bezpieczeństwa mieszkańców.


Napisz komentarz
Komentarze